Największa przeszkoda w relacji ja – Klienci

Co stanowi największą trudność w pozyskaniu nowych Klientów? To problem ontologiczny. Innymi słowy osoby czytające ofertę mogą nie zdawać sobie sprawy z istnienia tego, co jest oferowane.

Mnie samemu jako komuś, kto zajmuje się zawodowo pracą z ciałem energetycznym początkowo trudno było oswoić się z myślą, że to jest realne. Miałem ku temu argumenty, bo sam zostałem uzdrowiony na odległość, uruchomiły się wtedy także zdolności postrzegania czakr i systemu energetycznego.

Nawyki jednak, które kultywujemy na co dzień przeszkadzają w takim rozszerzeniu zdrowego rozsądku, aby obejmował on bioenergię.

Klienci po czasie, gdy już głęboko zreflektują jej obecność i wpływ na swoje życie wskutek zabiegów, zaczynają eksperymentować, zamawiając sesje w różnych sytuacjach. Widzą bowiem, że to działa, i nie ma znaczenia czy w to wierzą, czy nie.

Trudno zrobić pierwszy krok nad przepaścią, kiedy nie widzi się mostu. Potrzeba zaufać. Potem, gdy percepcja się pojawia, Klient staje się niezależny, zaczyna sprawdzać usługę w różnych problemach, czyli wyzwaniach.

Co mogę powiedzieć od siebie? To istnieje, prana – bioenergia to fakt. I jest to skuteczne. Uzdrawiane jest ciało. To nie są kuglarskie sztuczki, i nie jest to siła sugestii.

Klienci wiedzą po pewnym czasie bardzo dobrze jak czuje się pranę, jak się ona zachowuje, jakie są reakcje. U niektórych pojawia się postrzeganie tego, co się dzieje.

Gdy pojawia się problem, jakaś życiowa zawierucha to ich zdrowy rozsądek pokazuje im na bioenergoterapię, podpowiada ją jako środek wsparcia i metodę rozwiązania trudności. Ja nie muszę ich do niczego zachęcać.

Kiedy poznasz raz smak wybornej potrawy, nie będziesz potrzebował nikogo od pijaru i marketingu, kto stać będzie nad Twoją głową i szeptał będzie do ucha: to jest to, zrób zamówienie. Zgłoszenie się na sesję stanie się Twoją naturalną myślą i reakcją.

To jest, to działa, ja sam robię sobie takie przekazy, są wspaniałe. Kiedy raz się o tym przekonasz już nie zwątpisz nigdy. Zrób ten pierwszy krok, zaufaj mi, wstępnie, potem będziesz już ufał tylko swojemu doświadczeniu.